Nie jest wcale prawdą, że w okresie zimowym dzienne zapotrzebowanie energetyczne jakoś niesamowicie wzrasta. Oczywiście jest ono wyższe niżeli wiosną czy latem, ale te różnice nigdy nie będą specjalnie drastyczne. Przeciętny człowiek totalnie nie musi się nimi przejmować. Powinien więc zadbać raczej o to, by jego dieta odchudzająca na zimę dostarczała mu tylu kalorii, aby był w stanie na niej chudnąć. A jak taki jadłospis zbilansować? Jest na to parę prostych sposobów.

Dieta na zimę na pewno musi obfitować w sporą ilość witamin i minerałów. Są to związki niezbędne dla zachowania i utrzymania prawidłowego zdrowia. Chronią one organizm przed rozmaitymi wirusami i bakteriami. Pomagają mu walczyć z różnymi drobnoustrojami, które mogłyby wywołać choroby takie jak przeziębienie czy grypa. Oprócz tego dieta na zimę musi być dobrze zbilansowana pod względem makroskładników. Nie może w niej zabraknąć ani białka, ani węglowodanów złożonych, ani zdrowych i jakościowych tłuszczy. Dawkę tych trzech makroskładników należy dostosować do zapotrzebowania konkretnego organizmu. Osoby ćwiczące na siłowni mogą potrzebować np. więcej białka, podczas gdy te wykonujące treningi aerobowe będą wymagać zwiększenia ilości węglowodanów złożonych w diecie.

Aby dieta odchudzająca na zimę naprawdę była skuteczna i pozwoliła na wyraźną utratę zbędnych kilogramów oraz poprawę wyglądu sylwetki, warto zrezygnować w niej z jedzenia fast-foodów, tłustych mięs, słonych przekąsek oraz słodyczy. Akurat w tych wyrobach nie ma niczego dobrego. Nijak nie zaspokajają one apetytu, a jedynie zaśmiecają organizm i przyczyniają się do szybszego tycia. Warto natomiast zdać sobie sprawę z tego, że zdrowa dieta nie musi być dietą niesmaczną. Wszystko zależy od tego, jak się ją ułoży i jakimi produktami się ją uzupełni. A nie muszą to być wyłącznie same warzywa czy chude mięso. Nawet taka dobra dieta na zimę może składać się z niewielkiej ilości słodyczy – np. sałatek owocowych, naturalnego kakao czy gorzkiej czekolady.


Suplementy na odchudzanie przy treningu